04.04.2020, język polski, klasa 7

Dziękuję wszystkim tym uczniom, którzy w sobotę brali udział w lekcji online.
Po ostatnim doświadczeniu zachęcam do pobrania aplikacji ZOOM, w której połączymy się kolejny raz po świętach wielkanocnych. https://zoom.us/download
Ogromnie cieszę się, że mogłam się z wami zobaczyć i was usłyszeć. Dziękuję także za aktywność na lekcji. Byliście świetni! Brawa!
Dominika Sikora

Lekcja 
Temat: Ludzie ludziom zgotowali ten los. Analiza "Medalionów" Zofii Nałkowskiej.



"Medaliony" - test ze znajomości lektury.
Sprawdź się!
                
1.    Ile człowiek może dać kilogramów tłuszczu? Ile można z niego wytopić?
a)    5kg        b)6kg         c)2kg          d)8kg

2.    W historii “Profesor Spanner” mowa jest o Palarni, czy to jest:
a)miejsce, gdzie latają rzadkie okazy motyli,
b)miejsce wyznaczone do palenia papierosów,
c)miejsce do wytopu wosku,
d)miejsce do wyrabiania mydła.

3.    W lagrze była fabryka:
a)    Broni     b)amunicji          c)łańcuchów       d) łopat
b)     
4.    W historii „Przy torze kolejowym” zbiegła konieta z pociągu poprosiła młodego człowieka , aby jej kupił:
a)chleb i mleko  b)bandaże c)wódkę i papierosy    d)wodę mineralną

5.    Dlaczego młody mężczyzna zastrzelił ranną kobietę przy torze kolejowym, skoro wcześniej jej pomógł?
a)    Bo nienawidził Żydów     b)bo bał się, że sam umrze
C)bo było mu jej żal         d)w samoobronie

6.    Po co Dwojra Zielona chciała żyć?
a)    By napisać o wszystkim książkę        b)by zemścić się na Niemcach  c)by dostać wsparcie od rządu  d)by wszystko opowiedzieć ludziom jak było, aby pamiętali
b)     
7.    Czym Dwojra Zielona zapłaciła za jedzenie robotnikom?
a)pieniędzmi      b)papierosami i wódką        c)złotymi zębami
d)swoim ciałem/oddała się
8.    Co bohaterka historii „Wiza” znalazła w ziemniakach?
a)amunicję         b)truciznę w proszku  c)pieniądze
d)trzy małe myszki

9.    Esmanki w obozie od samego ranka kazały „iść na wizę”.
Co to za miejsce?
a)łąka pod samym lasem     b)przepustka na widzenie
c)więzienie         d)wyjazd do innego kraju.

10.     W co bawiły się małe dzieci na piasku w obozie w Oświęcimiu?
a)w wojnę          b)w atak Żydów          c)w palenie Żydów

d) w berka


Notatka do zeszytu:


Geneza „Medalionów” Zofii Nałkowskiej
„Medaliony” są ukoronowaniem dorobku literackiego Zofii Nałkowskiej. Geneza tych zwięzłych, lecz bogatych w precyzyjnie zarysowaną problematykę, opowiadań wiąże się z osobistymi przeżyciami autorki, która przetrwała trudne lata okupacji oraz z jej udziałem w pracach Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. 




Przeczytaj:
W kilka lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, w ankiecie „Nowej Kultury” – „Pisarze wobec dziesięciolecia” pisarka tak pisała o okolicznościach powstania cyklu:

„Na zasadzie mych wieloletnich doświadczeń utrzymuję z uporem, że właściwie temat – nie narzucony przez zamówienie ani zalecany przez krytykę – determinuje środki wyrazu. Pracując zaraz po wojnie w Komisji Badania Zbrodni robiłam to nie dlatego, by znaleźć materiał do nowej książki. A pisząc następnie „Medaliony” nie myślałam nawet, że robię to inną techniką. W innym trybie literackim niż książki dawniejsze. Sam temat – tak trudny do objęcia myślą, tak uczuciowo nie do wytrzymania – sprawił, że użyłam tych realistycznych środków wyrazu. Nie z góry powzięty zamiar ani mocne postanowienie”
. Zofia Nałkowska miała okazję poznać prawdę o okrucieństwie lat wojny w sposób dokładny. Przez sześć lat okupacji mieszkała w zajętej przez Niemców w Warszawie. Swoje doświadczenia, notowane systematycznie w „Dziennikach”, w formie niewiele zmienionej wprowadziła później do „Medalionów”.

Problematykę opowiadań i prawdę o tamtych dniach uzupełniły zeznania świadków zbrodni faszystowskich, które słyszała podczas przesłuchań, procesów sądowych, wizji lokalnych na miejscach masowych zbrodni:
„Moje życie w Łodzi było bardzo pracowite, a ponadto pocięte w strzępki przez ustawiczne wyjazdy. To z Łodzi wyjeżdżałam już po wojnie do Paryża, do Moskwy, do Belgradu, dwukrotnie do Czechosłowacji, a poza tym parę razy na miesiąc do Warszawy. Na początku też fruwałam raz po raz samolotem do Krakowa i nawet do Gdańska. […] Moje częste wyjazdy, właściwie wówczas jeszcze loty, do Krakowa i Gdańska wywołane były udziałem w pracach Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich. Ze wstrząsających przeżyć ówczesnych pozostała mi skromna książeczka zatytułowana „Medaliony”, dająca wyraz zdumienia, że to ludzie ludziom zgotowali ten los”.

„Medaliony” dawały świadectwo zamkniętej już rzeczywistości, która nadal żyła i żyje w pamięci ludzi i kolejnych pokoleń. Nałkowska ogłaszała kolejne opowiadania w prasie od wiosny 1945 do lata 1946 roku. Wydanie książkowe ukazało się w 1946 roku. Cykl pisarki wzbudził entuzjazm odbiorców, lecz nade wszystko nad emocjami, towarzyszącymi lekturze „Medalionów” górowało uczucie zdumienia wobec ogromu cierpienia i podziwu dla autorki, która – zdaniem krytyków – w swych miniaturach prozatorskich potrafiła zrezygnować z pisarskich przyzwyczajeń i stworzyć dzieło krótkie, zwięzłe, lecz niosące rozległą problematykę i dogłębnie poruszające serca i wyobraźnię czytelników.


ZNACZENIE TYTUŁU, przeczytaj:
Medalion to ozdoba wykonana często z drogiego kruszcu, w kształcie płaskiego, owalnego lub okrągłego pudełeczka, w którym umieszcza się fotografię lub inną, bliską sercu pamiątkę. To również fotografia umieszczona na cmentarnym pomniku mająca bronić naszą pamięć przed zapomnieniem osoby, która już odeszła.



Notatka do zeszytu:

Zofia Nałkowska zatytułowała swój cykl Medaliony, dlatego że są one pomnikiem wystawionym wszystkim ofiarom hitleryzmu. Wśród tych ofiar byli m.in. ludzie nauki, politycy, nauczyciele, księża, aktorzy, sportowcy będący chlubą swoich narodów, ale pisarka upamiętniła w swym utworze zwykłych, przeciętnych, szarych ludzi, bo uważała ich za nie mniej ważnych od tych ze znanymi nazwiskami. W ten sposób uchroniła te bezimienne ofiary przed zapomnieniem.

Nałkowska nie komentuje przedstawionych wydarzeń, a jej odautorski komentarz jest wyodrębniony i funkcjonuje jako motto utworu:


Ludzie ludziom zgotowali ten los.

To tylko jedno zadanie, ale zdanie, z którego bije przerażająca prawda, bo przecież Niemcy byli ludźmi, ale to im nie przeszkodziło, by zgotować piekło na ziemi innym ludziom, bo inni, według nich, byli gorsi, ponieważ nie płynęła w ich żyłach nordycka krew. Motto jest najbardziej wymownym komentarzem do faktów, które przedstawili świadkowie hitlerowskich zbrodni.






CZAS I MIEJSCE AKCJI UTWORU
Akcja toczy się po II wojnie światowej. Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich próbuje określić ich rozmiary – rozmawia z byłymi więźniami, ogląda miejsca kaźni, przesłuchuje esesmanów. Z ich relacji czytelnik poznaje m.in. przerażający obraz obozów pracy z czasów II wojny światowej.
Bezpośrednio czytelnik obserwuje pracę komisji, która odwiedza Instytut Anatomii oraz Las Żuchowski. Z relacji świadków poznaje zaś warunki życia w: Ravensbrück, Majdanku, getcie żydowskim, warunki pracy w fabryce amunicji oraz przy wytwarzaniu mydła.


MOTYW DZIECKA W "MEDALIONACH"


Z całą pewnością zupełnie inny obraz dzieci przedstawia literatura okresu wojny i okupacji. Literatura ta bowiem ukazuję dzieci jako narzędzie tortur oprawcy i ich emocjonalnego wypalenia wobec tak niewinnych istot. Dzieci więzione w obozach, świadome ciągłej groźby śmierci, traciły poczucie dobra i zła. Zofia Nałkowska w „Medalionach”, w opowiadaniu Pt. „Dorośli i dzieci w Oświęcimiu” przestawia przerażającą scenę, gdzie dwoje małych dzieci bawią się w palenie Żydów, nie zdając sobie sprawy z tragicznego okrucieństwa takiego postępowania. Dzieci „ mniejsze, nie nadające się jeszcze do pracy” kierowano do komór gazowych, następnie selekcjonowano je przepuszczając „ pod prętem wysokości jednego metra i dwudziestu centymetrów. Świadome powagi chwili, te mniejsze, zbliżając się do pręta, prostowały się, stąpały wyprężone na palcach, by zaczepić głową o pręt i uzyskać życie”. Wielu ludzi, straciło wiarę w Boga, moralność i ludzkie wartości. To okres cierpienia, smutku i śmierci.



W gettach dzieci również ginęły, chociażby podczas ucieczek z płonących domów.

Cyt.: "(...) matki zawijają dzieci w to co mają miękkiego , żeby ich mniej bolało, i wyrzucają z okna na bruk! A później wyskakują same...Niektóre skaczą z najmniejszym dzieckiem na rękach. (...) Z jednego miejsca było widać, jak ojciec wyskakiwał z takim mniejszym chłopcem. Namawiał go, ale ten chłopiec sie bał. Stał juz na oknie i jeszcze się łapał za ramę przed tym ojcem. (...)oba razem, jeden za drugim spadli. (...) Wolą wyskoczyć, niż za życia spalić się w ogniu". 


Praca domowa
1. "Jestem dzieckiem z getta".
Wyobraź sobie, że mieszkasz w gettcie. Napisz krótki reportaż z samym sobą.
Maksimum na stronę.
Prace wyślij pod adres: donia-sikora@tlen.pl

2. Wydrukuj i wklej zdjęcie z getta w miejskości, z której pochodzą twoi rodzice. 

3. Obejrzyj:
a) Film na podstawie książki "Medialiony" Zofii Nałkowskiej:

CIEKAWOSTKA.
Pochodzę z Tomaszowa Mazowieckiego koło Łodzi. Jako mała dziewczynka pamiętam zachowane mury getta, które później zostały wyburzone. Zostały jednak zachowane budynki i ruiny domów, które kiedyś były częścią getta. To wciąż żywa historia mojego miasta.





b) Zachęcam do obejrzenia fragmentu spektaklu "Listy z getta tomaszowkiego":

Nigdy też nie zapomnę opowieści mojego dziadka z tego okresu. Mój pradziadek za pomoc Żydom został rozstrzelany na oczach wówczas 5 letniego Lolka. 


Na koniec zapraszam Was na spacer po Auschwitz:



Popularne posty z tego bloga

język polski, klasa 6b, 09.04.2022

Klasa 1 gimnazjum - Zlodowacenia na tereniePolski. Temat z 29 padziernika

język polski, klasa 5b, 27.03.2021